baner - petycja ordo medicus

NIE POTĘPIAJ LUDZI ZA TO, ŻE SĄ NIEZASZCZEPIENI. ONI SIĘ TACY URODZILI

RODO = jeśli jeden człowiek chce coś powiedzieć drugiemu człowiekowi, to musi prosić „państwo” o pozwolenie. (St. Michalkiewicz)

 

Druga rozprawa sądowa dotycząca likwidacji PSNLiN na wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego i RPP

Za nami kolejna - druga- rozprawa sądowa w sprawie rozwiązania Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. 29 września 2026 roku, o godz. 11.00 w sali 173 Sądu Rejonowego w Warszawie stawili się wezwani świadkowie i osoby wspierające Stowarzyszenie.

 Choć sprawa jest jawna, budzi emocje społeczne, na rozprawę przychodzi publiczność, Sąd nie zdecydował się na zamianę małej, ciasnej i dusznej salki, w której niektórzy musieli przez kilka godzin stać, na większą (nawet pełnomocnik warszawskiego Ratusza, źle się poczuła i poprosiła o przerwę).

Nie zapewnił również nagrań audio/video i nie pozwolił na nagranie rozprawy. Do dyspozycji Sądu była jedynie protokolantka, która zeznania świadka wpisywała ręcznie do komputera. To jest standard rozprawy sądowej w XXI wieku, w dobie AI, nowych technologii, w stolicy Polski?

Sąd wezwał na ten dzień czterech świadków, ekspertów. Dwaj z nich musieli pokonać ok. 300 km, aby dotrzeć do Warszawy. Został przesłuchany tylko jeden i to częściowo. Ciąg dalszy przesłuchania został wyznaczony na 15 grudnia 2026 r,. na godzinę 10.00.

 

Zeznawał Piotr Witczak, doktor nauk medycznych w zakresie biologii medycznej ze specjalnością w immunologii, były pracownik Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji, autor publikacji i wykładów z zakresu medycyny alternatywnej, fachowiec od analizowania badań medycznych, ich wiarygodności, korzyści i ryzyka.

Po przesłuchaniu, udzielając wywiadu Justynie Sosze (STOP NOP) powiedział, że była to okazja do przekazania bardzo ważnych informacji, których większość społeczeństwa, w tym środowisko prawnicze, nie zna, m. in.: obalił dogmat o tym, że szczepionki uratowały miliony istnień, wskazał na wadliwość metodologii badań klinicznych, na których opiera się główny nurt medycyny, mówił o problemach ze zgłaszalnością NOP-ów (Niepożądanych Odczynów Poszczepiennych), o wzroście chorób przewlekłych, które mogą mieć związek z przymusem szczepień. Uznał za absurdalny wniosek o rozwiązanie Stowarzyszenia, które przez ostatnich kilka lat wskazywało na patologiczne funkcjonowanie systemu ochrony zdrowia w Polsce, opartego na konflikcie interesów i wpływie przemysłu farmaceutycznego. Prowadzi to do zniekształcenia rzeczywistości, gdyż przemysł farmaceutyczny zawsze będzie zawyżał skuteczność swoich technologii i bagatelizował kwestie bezpieczeństwa. Dlatego głos PSNLiN jest tak ważny, gdyż jest wiarygodny, bo wolny od wpływu tego potężnego lobby. Stowarzyszenie wskazuje na zagrożenia w oficjalnych wytycznych, w tym, w programie szczepień ochronnych. "Nasze działanie ma na celu poprawę zdrowia i dobrobytu ludzi, a nie odwrotnie, jak nam się zarzuca".

Choć przesłuchanie trwało ok. 4 godzin i jeszcze się nie zakończyło, dr Witczak jest dobrej myśli. Mógł poruszyć wiele kwestii, przekazać istotne, ważne społecznie informacje." To co wybrzmiało, może przełoży się na pozytywny wynik tego postępowania" - powiedział.

 

Następnym w kolejności nieprzesłuchanym świadkiem był dr n. med. Adam Niezgoda, neurolog, Poproszony o komentarz zauważył: "Pandemia udowodniła, że prawda została wzięta do niewoli. Pojawiło się kilku śmiałków, którzy postanowili tę prawdę uwolnić, a system postanowił ich szykanować. Obserwujemy retorsje wobec środowiska, które zakwestionowało oficjalna linię". Zapytany dlaczego PSNLiN jest ważne i powinno dalej działać, odpowiedział: Po pierwsze ze względu na pluralizm opinii, a po drugie przywiązanie do realnych dowodów naukowych. Zawsze kiedy PSNLiN zamieszczało jakieś stanowisko, było ono poparte konkretnymi publikacjami naukowymi, które każdy może zweryfikować i za to paradoksalnie jest sądzone, podczas gdy inni organizowali ogólnokrajowe kampanie związanie z przyjęciem szczepień, z wynagrodzeniem w postaci hulajnogi i jakoś postępowania nie mają. Na szczęście w innych europejskich krajach i Stanach Zjednoczonych już jest inaczej. Postępowania wobec organizatorów akcji tzw. "pandemii" już się toczą".

 

Obrońca PSNLiN mec. Arkadiusz Tetela ocenił pozytywnie przebieg postępowania. Uznał, że Sąd i pełnomocnicy z dużym zainteresowaniem słuchali tego, co mamy do przekazania, pojawiło się także z ich strony stwierdzenie, że mamy na sali kopalnię wiedzy.

Zdaniem mecenasa instytucje administracyjne, organy ochrony naszych praw, bardzo często działają przeciwko nam. "Tak odbieram absurdalny wniosek Rzecznika Praw Pacjenta (RPP), apel do prezydenta (Trzaskowskiego) sprawującego nadzór nad stowarzyszeniami, aby złożyć wniosek o rozwiązanie PSNLiN. Za co? Za to, że stowarzyszenie apeluje o dobrowolność procedur, które się wiążą z ryzykiem powikłań - nic nadzwyczajnego wobec innych państw europejskich, gdzie te procedury są nieobowiązkowe. Wydaje się, że RPP nie rozumie poszanowania naszych praw, świadomej zgody do zabiegów medycznych. Upatruje zagrożenia w stowarzyszeniu, które apeluje o taką zgodę i zniesienie obowiązku szczepień. Czyżby RPP bał się świadomych decyzji pacjenta?"

"Tylko prawda jest ciekawa - powiedział mecenas - ten, kto tego nie rozumie, bez względu na to jakich narzędzi chce używać, poniesie porażkę".

 

Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców dziękuje za wsparcie i obecność na procesie Panu red. Jackowi Frankowskiemu, Stowarzyszeniom: "STOP NOP", "Nauczyciele dla Wolności", "Wolni Opolanie" oraz każdej osobie, której nie jesteśmy w stanie wymienić z imienia i nazwiska.

Każda organizacja, która chce wesprzeć niezależnych lekarzy i naukowców i ma w celach statutowych troskę o nasze zdrowie, może złożyć stanowisko do sprawy jako amicus curiae.

 

Wywiady z dr n. med. Piotrem Witczakiem, dr n. med. Adamem Niezgodą i mec. Arkadiuszem Tetelą

 wywiady psnlin