Polska pozostaje jednym z zaledwie trzech krajów w Europie – obok Bułgarii i Węgier – gdzie szczepienia podaje się noworodkom w pierwszej dobie życia.
Dr Zbigniew Martyka w swoim najnowszym wpisie w mediach społecznościowych podnosi alarmującą kwestię bezpieczeństwa tej procedury, wskazując na niemożność wykluczenia przeciwwskazań u tak małych dzieci oraz na niepokojące decyzje kadrowe w ministerstwie zdrowia.
Teoretycznie powinno być tak, że przed szczepieniem wyklucza się przeciwskazania, aby uniknąć ciężkich powikłań, wstrząsu anafilaktycznego czy nawet zgonu. Dr Martyka zauważa jednak, że w obecnym systemie jest to fikcja. „W przypadku dziecka zaraz po urodzeniu NIE DA SIĘ wykluczyć przeciwskazań do przyjęcia szczepionki. Tak naprawdę, w większości przypadków nie wiemy o noworodku zbyt wiele, poza ilością punktów w skali Apgar. Dlatego szczepienia noworodkowi podawane są właściwie na wyczucie, bez potwierdzenia wynikami badań” – czytamy we wpisie.
Dużo miejsca dr Martyka poświęca kwestii ciężkiego złożonego niedoboru odporności (SCID). Jest to schorzenie, które stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do podania szczepionki przeciwko gruźlicy (BCG) – tej samej, którą w Polsce podaje się rutynowo zaraz po urodzeniu.
Wprowadzenie pilotażowego badania przesiewowego dawało nadzieję na zmianę standardów i wyłapywanie chorych dzieci przed podaniem preparatu. Gdy prof. Helwich rekomendowała szpitalom informowanie rodziców o możliwości zaszczepienia po otrzymaniu wyniku, który by jednoznacznie wskazywał, że nie ma przeciwwskazań do szczepienia, została natychmiast odwołana ze stanowiska konsultanta krajowego w dziedzinie neonatologii.
Dlaczego systemowi tak nie podoba się odważna postawa prof. Helwich? Dr Martyka przytacza fragment publikacji z „Medycyny Praktycznej”, w którym wprost stwierdzono, że celem badań przesiewowych jest leczenie, a nie kwalifikacja do szczepień. Argumentem za utrzymaniem natychmiastowych szczepień ma być obawa przed spadkiem statystyk. „Po raz kolejny – statystyki wyszczepialności są ważniejsze, niż zdrowie i życie niemowląt” – gorzko konkluduje dr Martyka. „[Ministerstwo Zdrowia] odwołano najlepszą specjalistkę w swojej dziedzinie za to, że apelowała – w trosce o tych najmłodszych – aby przed szczepieniem wykluczyć przeciwskazania” – nie dowierza lekarz.
Autorstwo: KM
Źródło: NCzas.info
